Poradnik

Hol – jak wyholować rybę bez zrywania i spadania

Aktualizacja:

Hol zaczyna się w chwili zacięcia i kończy w podbieraku – i to na tym odcinku traci się najwięcej ryb: na zerwanym przyponie przy pierwszym odjeździe, na rozgiętym haku, na luzie w chwili wyskoku, na brzegu, gdy ryba zobaczy wędkarza i rusza po raz ostatni. Dobry hol nie polega na sile, tylko na tym, żeby ryba cały czas pracowała przeciwko wędce i hamulcowi, nigdy przeciwko lince. Zasady są te same dla okonia i suma; różnią się tylko czas i siła.

Hamulec i kąt wędki

Hamulec ustaw przed łowieniem: ma puszczać linkę, zanim pęknie najsłabsze ogniwo (przypon) – orientacyjnie przy jednej trzeciej wytrzymałości przyponu; sprawdź, ciągnąc linkę ręką ze szpuli. W holu nie dokręcaj hamulca „bo ryba ucieka” – to najczęstsza przyczyna zerwań; zamiast tego przyhamuj palcem na szpuli, gdy trzeba. Wędka pod kątem 45–60° do linki: ugina się, amortyzuje szarpnięcia i daje rybie opór; wędka pionowa łamie szczytówkę, pozioma (w linii z linką) przenosi całe szarpnięcie na przypon. Kołowrotek z płynnym hamulcem jest tu ważniejszy niż wędka.

Pompowanie i odjazdy

Rybę ściąga się wędką, nie kołowrotkiem: unieś wędkę (ryba podchodzi), opuść, nawijając luz, unieś znowu – „pompowanie”. Kołowrotkiem nie kręć, gdy ryba odjeżdża i hamulec puszcza (skręcasz linkę i nic nie zyskujesz); czekaj, trzymając kąt, aż odjazd się skończy, i wtedy pompuj. Przy wyskokach (szczupak, pstrąg, amur) opuść szczytówkę do wody, żeby ryba nie dostała luzu i dźwigni na hak. Przy przeszkodach (trzciny, zatopione drzewo) zmieniaj kąt wędki na bok, odciągając rybę od zaczepu, a gdy wejdzie w rośliny – zluzuj na chwilę, często sama wyjdzie.

Pod brzegiem

Większość ryb spada w ostatnich metrach: ryba widzi wędkarza, zbiera siły, a linka jest krótka i nie amortyzuje. Pod brzegiem: cofnij się od wody, trzymaj wędkę niżej i bardziej z boku, nie podnoś ryby na powierzchnię na siłę, aż się zmęczy; przygotowany podbierak w wodzie, nieruchomy, a rybę prowadź nad niego głową do przodu i dopiero wtedy unieś kosz. Nie goń ryby siatką i nie wyciągaj jej na żyłce – nawet małej, bo tak uczysz się złych nawyków. Co dalej, mówi artykuł Złów i wypuść.

Różne ryby, ten sam hol

Karp i amur – długie, mocne odjazdy; hamulec luźny, pompowanie cierpliwe, przy brzegu ostatni zryw w trzciny – bądź gotowy. Szczupak – gwałtowne zrywy i wyskoki, krótki hol, szczytówka nisko; dużą rybę podbieraj, nie chwytaj za skrzela. Sum – hol trwa długo, hamulec puszcza, wędka pracuje, nie zmuszaj do wyjścia na płyciznę za wcześnie; lądowanie w rękawicy lub chwytakiem. Pstrąg i lipień – delikatne pyski, hol szybki i miękki, na bezzadziorowym bez luzu. Okoń i sandacz – twarde pyski, zacięcie pewne, hol równy; sandacz z głębokiej wody często „poddaje się” u góry – nie zwalniaj czujności przy podbieraku.

W praktyce

  1. Hamulec ustawiony i sprawdzony przed pierwszym rzutem.
  2. Po zacięciu: wędka pod kątem, linka napięta, żadnych gwałtownych ruchów.
  3. Odjazd – czekaj; postój – pompuj; wyskok – szczytówka w dół.
  4. Przeszkody – zmieniaj kąt, nie siłę.
  5. Pod brzegiem – cofnij się, zmęcz rybę, podbierak w wodzie, ryba głową nad siatkę.
  6. Sprzęt dopasowany do ryb na łowisku – na stawie z dużymi karpiami cienka żyłka to nie finezja, a stracona ryba z hakiem; na komercyjnych wizytówkach w katalogu sprawdzisz, jakie ryby i jaki sprzęt obowiązują: łowiska komercyjne na mapie.

Najczęstsze pytania

Dlaczego ryby mi spadają w holu? Najczęściej luz na lince (zbyt szybkie kręcenie, zmiana kąta) albo tępy hak; rzadziej za sztywna wędka i za mocno dokręcony hamulec. Sprawdź hak i trzymaj kąt.

Jak długo powinien trwać hol? Tak krótko, jak pozwala sprzęt: ryba wyczerpana do granic ma mniejsze szanse na przeżycie. Dobierz sprzęt do ryb i holuj stanowczo.

Gdzie to wykorzystać

Hol ćwiczy się na każdej rybie, ale największe lekcje dają łowiska z dużymi karpiami i szczupakami. W katalogu sprawdzisz łowiska z karpiem, łowiska ze szczupakiem i łowiska z sumem oraz łowiska komercyjne na mapie.

Powiązane