Sprzęt

Kołowrotek podlodowy – mały, prosty i odporny na mróz

Aktualizacja:

Pod lodem kołowrotek ma jedno zadanie: trzymać kilkadziesiąt metrów żyłki, pozwolić szybko zmienić głębokość i nie zamarznąć. Rybę holuje się żyłką w rękach albo krótkim kijkiem, odległość do przynęty to głębokość pod otworem, a mróz zamienia smar w klej i plecionkę w drut. Dlatego kołowrotki podlodowe są małe, proste i – im prostsze, tym lepsze. Wybór zależy od metody: mormyszka, balanser czy błystka, i od tego, czy łowisz płytko na płoć, czy głęboko na sandacza. Kij opisuje Wędka podlodowa.

Rodzaje

Szpulka wbudowana w wędkę („bałałajka”, kijek z pianki ze szpulą w rękojeści) – do mormyszki na płoć i okonia: zero mechanizmu, żyłka 0,08–0,12, głębokość ustawiana ręką; najlżejsza i najcieplejsza w dłoni. Mały kołowrotek bębenkowy z hamulcem (plastikowy, 5–7 cm, na stopce) – uniwersalny do mormyszki i lekkiego balansera; prosty klik lub hamulec cierny, odporny na mróz, tani. Inline (osiowy) – szpula w osi wędki, bez kabłąka, żyłka schodzi bez skręcania (ważne przy mormyszce – nie obraca przynęty); droższy, ceniony przez zaawansowanych. Mały stałoszpulowy 500–1000 – do balansera i błystki na głębokiej wodzie, gdzie trzeba szybko zwinąć 10–15 m żyłki; wymaga smaru odpornego na mróz i żyłki (nie plecionki). Multiplikator podlodowy – rzadki, na duże błystki i sandacze.

Jak dobrać

Mormyszka na płoć, leszcza, okonia w ławicach (do 5 m): szpulka w wędce lub inline, żyłka 0,08–0,12. Balanser i błystka na okonia (do 6–8 m): bębenkowy z hamulcem lub stałoszpulowy 500–1000, żyłka 0,14–0,18. Sandacz i szczupak na głębiach (8–15 m): stałoszpulowy 1000 z żyłką 0,20–0,25 lub fluorocarbonem – szybsze zwijanie, hamulec w holu dużej ryby. Wszystko w rozmiarze, który mieści się w rękawicy i kieszeni. Zestaw początkującego: dwa kijki – jeden z mormyszką (szpulka), drugi z balanserem (mały stałoszpulowy). Wody zimowe pokazuje katalog: łowiska z okoniem w całej Polsce.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie

  • Materiał odporny na mróz – plastik, który pęka w -10 °C, nie nadaje się; sprawdź opis producenta.
  • Hamulec cierny lub klik regulowany w rękawicy – małe pokrętła na mrozie nie działają.
  • Oś i łożyska – w stałoszpulowym fabryczny smar gęstnieje; kupuj modele „zimowe” lub przesmaruj smarem niskotemperaturowym.
  • Pojemność: 30–50 m żyłki wystarcza; nie potrzebujesz 150 m.
  • Przelotki i kabłąk: w stałoszpulowym na mrozie zamarzają – strząsaj lód po każdym wyciągnięciu; inline tego problemu nie ma.
  • Żyłka: tylko monofil lub fluorocarbon (żyłka) – plecionka nasiąka i zamarza w sztywny drut.

Konserwacja

Po powrocie wysusz kołowrotek w temperaturze pokojowej (nie przy grzejniku), rozluźnij hamulec; przed sezonem wymień smar na niskotemperaturowy (silikonowy, teflonowy) i zmień żyłkę – zeszłoroczna po mrozach i słońcu jest krucha. Nie kładź kołowrotka na lodzie w kałuży przy otworze – woda wciąga się do mechanizmu i zamarza.

Najczęstsze pytania

Czy zwykły kołowrotek 1000 nadaje się pod lód? Na kilka wypraw tak, jeśli przesmarujesz go smarem odpornym na mróz i założysz żyłkę; na stałe lepszy jest model zimowy albo inline.

Szpulka czy kołowrotek do mormyszki? Szpulka w rękojeści – lżejsza, cieplejsza i nic w niej nie zamarza; kołowrotek przydaje się dopiero przy balanserze i głębokiej wodzie.

Gdzie to wykorzystać

Kołowrotek podlodowy to sprzęt jezior i zbiorników zaporowych w sezonie lodowym. W katalogu sprawdzisz łowiska z okoniem, łowiska z płocią i łowiska z sandaczem oraz łowiska na jeziorach – regulamin w wizytówce mówi, czy łowienie z lodu jest dozwolone.

Powiązane