Metoda połowu

Łowienie na mormyszkę – okonie i płocie spod lodu krok po kroku

Mormyszka to maleńka przynęta z metalu – kulka, kropelka albo „mrówka” wielkości kilku milimetrów z wtopionym haczykiem – prowadzona pionowo w przeręblu krótką wędką podlodową. Drgania mormyszki i zapach ochotki na haku przyciągają okonie, płocie, leszcze i jazgarze, które zimą stoją w stadach przy dnie i nie ruszą się po przynętę leżącą nieruchomo. To najpopularniejsza metoda podlodowa w Polsce, najprostsza w sprzęcie i najbardziej wymagająca w czytaniu brań.

Zasada działania

Mormyszka opada na dno, a wędkarz nadaje jej ruch nadgarstkiem: drobne, szybkie drgania (10–20 na sekundę), powolne podnoszenie o kilkadziesiąt centymetrów, pauzy, opadanie. Ryba podchodzi do drgającej przynęty i bierze ją w pauzie albo w opadzie. Branie pokazuje kiwok – elastyczna sygnalizacja na końcu wędki, która ugina się pod ciężarem mormyszki: ugięcie większe lub mniejsze, zatrzymanie, podniesienie. Zacięcie jest krótkie, nadgarstkiem; hol odbywa się ręką, żyłka wybierana z przerębla na lód. Cała sztuka to tempo drgań, wysokość nad dnem i rozmiar mormyszki dobrane do nastroju ryb danego dnia.

Sprzęt

  • Wędka podlodowa 25–40 cm z kiwokiem (lawsanowym lub stalowym) dobranym do wagi mormyszki – kiwok ma uginać się pod przynętą pod kątem 30–45°.
  • Kołowrotek podlodowy wbudowany w rękojeść albo prosta szpulka.
  • Żyłka 0,08–0,12 mm – im cieńsza, tym lepsza gra mormyszki; na głębokiej wodzie i większe ryby 0,12–0,14 mm.
  • Świder do lodu, czerpak do oczyszczania przerębla, pudełko na mormyszki, pojemnik na ochotkę trzymany w cieple.
  • Odzież zimowa, ciepłe buty, kolce na lód, a do bezpieczeństwa kolce ratunkowe i linka – więcej w artykule Bezpieczeństwo na lodzie.

Przynęty

Mormyszki wolframowe (ciężkie przy małym rozmiarze – szybko opadają na głębokiej wodzie) i ołowiane, w kształtach kulki, kropelki, „mrówki” i „uralki”, w kolorach ciemnych, miedzianych i srebrnych; rozmiar 2–5 mm. Na haku ochotka – przynęta numer jeden pod lodem – albo białe robaki; mormyszki „bezprzynętowe” (bezmotylki) z koralikiem łowią same, ale wymagają wprawy w grze. Nęcenie: szczypta ochotki albo zanęta zimowa w małej kulce, opuszczona do przerębla w zamykanym pojemniku.

Montaże

Montaż to żyłka i mormyszka – nic więcej: przynęta przywiązana przez otwór tak, żeby wisiała haczykiem lekko w górę (pod kątem 45°), co poprawia zacięcie. Wariant na większe głębokości i leszcze: mormyszka na końcu i druga, mniejsza, na krótkim odczepie 20–30 cm wyżej. Na okonie w aktywnym żerowaniu mormyszkę zastępuje cięższa pionowa przynęta – patrz łowienie na balanser i na błystkę podlodową.

Krok po kroku

  1. Sprawdź lód: minimum bezpiecznej grubości i wejście tylko tam, gdzie lód jest jednolity, z dala od dopływów, trzcin i śluz; nigdy w pojedynkę. Zasady opisuje artykuł Bezpieczeństwo na lodzie.
  2. Wywierć kilka przerębli wzdłuż struktury – krawędzi spadu, stoku górki, rynny (jak w czytaniu jeziora) – w odstępach 5–10 m; zimą ryby stoją w konkretnych punktach i trzeba ich szukać.
  3. Opuść mormyszkę na dno, odmierz głębokość i podnieś ją kilka centymetrów nad dno.
  4. Graj: seria drobnych drgań z powolnym podnoszeniem o 30–50 cm, pauza 2–3 sekundy, powolne opuszczenie, powtórz. Zmieniaj tempo co kilka serii.
  5. Patrz na kiwok: każde odchylenie od rytmu – zatrzymanie, podniesienie, mocniejsze ugięcie – to branie. Zatnij krótkim ruchem nadgarstka.
  6. Wybierz żyłkę ręką, odkładając ją na lód równo, rybę wyjmij z przerębla, zdejmij z haka i – jeśli ją zabierasz – włóż do pojemnika, nie zostawiaj na lodzie.
  7. Bez brań po kilkunastu minutach zmień przerębel, nie czekaj; po złowieniu kilku ryb z jednego – wróć do niego później.

Gdzie i kiedy

Mormyszka to metoda stałego, bezpiecznego lodu: zwykle od stycznia do początku marca, zależnie od zimy. Najlepsze są pierwsze dni po zamarznięciu („pierwszy lód”) i ostatnie przed roztopami („ostatni lód”), gdy ryby żerują najintensywniej; w środku zimy w słoneczne, mroźne dni po południu. Jeziora (krawędzie, stoki, rynny), zbiorniki zaporowe (krawędź koryta), kanały i porty (zimowiska płoci i okoni), stawy i łowiska komercyjne, które dopuszczają wędkowanie z lodu – sprawdź regulamin, część łowisk zimą jest zamknięta. Gdzie szukać okoni, pokazuje katalog: łowiska z okoniem w całej Polsce.

Typowe błędy

  • Wejście na niepewny lód – jedyny błąd, który może kosztować życie; grubość, towarzysz, kolce i linka to warunki, nie zalecenia.
  • Za gruba żyłka – tłumi grę i spowalnia opadanie; 0,10 mm na okonie i płocie to standard.
  • Monotonna gra – ryby przyzwyczajają się do rytmu; zmieniaj tempo, amplitudę i wysokość.
  • Siedzenie przy jednym przeręblu – zimą ryby nie przychodzą do wędkarza; wędkarz idzie do ryb.
  • Zamarznięta ochotka – martwa, blada przynęta nie łowi; trzymaj ją w kieszeni blisko ciała.

Najczęstsze pytania

Wolframowa czy ołowiana mormyszka? Wolframowa jest cięższa przy tym samym rozmiarze – opada szybciej, gra wyraźniej, lepsza na głębokiej wodzie i w prądzie. Ołowiana jest tańsza i wystarczy na płytkie jeziora i stawy.

Na jakiej wysokości nad dnem łowić? Zacznij kilka centymetrów nad dnem i podnoś przynętę seriami do pół metra; okonie i płocie często biorą wyżej, niż się wydaje, zwłaszcza w południe. Leszcze – tuż nad dnem.

Gdzie to wykorzystać

Mormyszka jest typowa na jeziorach, zbiornikach i kanałach ze stałą pokrywą lodową oraz na łowiskach, które dopuszczają wędkowanie z lodu. W katalogu sprawdzisz łowiska z okoniem, łowiska z płocią i łowiska z leszczem z regulaminem i kontaktem do właściciela. Najwięcej jezior jest w województwach pomorskim, warmińsko-mazurskim i wielkopolskim.

Powiązane